



Autor:
Anonimowy
o
22:06
4
komentarze
Etykiety: 13th
Autor:
Anonimowy
o
14:51
0
komentarze
W najbliższą sobotę musi być słoneczko, bo chcemy zrobić ognisko z grupką naszych przyszłych świadków. Jeanee już długo marzy o gorących kiełbaskach i chlebku z ogniska.
Trzymajcie zatem kciuki za pogodę.
Autor:
Anonimowy
o
00:04
0
komentarze
Dzisiaj mieliśmy spotkanie z parą naszych potencjalnych klientów,...
i niby nie wypada, ale skoro to ma być blog mówiący o naszych odczuciach, o tym co mamy wewnątrz, to wypadałoby byśmy mogli śmiało pisać o tym co czujemy, nawet po spotkaniu z naszymi potencjalnymi klientami.
Zatem do dzieła!
Jadąc na spotkanie cieszyliśmy się, że w końcu zobaczymy się z osobami z którymi umawialiśmy się już od jakiegoś czasu (nie zdradzając imion). Tymbardziej było żal wychodzić, gdyż doskonale nam się z nimi rozmawiało, ogólnie o życiu ...tak tak, rozgadaliśmy się bardziej niż o foto, o tym jak zwariowana jest polska, o zaproszeniach Tusi, oraz o tym jak to było, gdy byliśmy z Jeanee w Belfaście i wybrzeżu Północnej Irlandii. O ich podróży do USA, rozmawialiśmy przede wszystkim o tym jacy są ludzie tu, tam... Naprawdę było bardzo miło, oby więcej takich ciepłych ludzi w naszym otoczeniu. Aż chce się żyć!
Serdeczności
Artee & Jeanee
Autor:
Anonimowy
o
22:39
0
komentarze


Autor:
Anonimowy
o
22:38
1 komentarze
Etykiety: 13th
W niedziele pojechaliśmy do pieknego miasta z przepyszną czekolodą,..
To nasze drugie spotkanie z tym miastem, a tyle jeszcze do odkrycia,.. Najlepiej chyba byłoby pojechac na 2 lub 3 dni,.. :)
Jako pierwsze spotkanie z Tusieńką,.. ktora ma niesamowity dar do informowania gdzie, co i dlaczego,.. pamięta chyba wszystko,.. nie to co ja,.. zapominam po jednej minucie :)))
A wspomnienia zacznę może od kościółka,. piękne wnętrze, spokój, cisza,.. - poza moim klikaniem,. :) dobrze, ze w tym momencie ludzi nie było :))


Dalej cudne widoki starówki wrocławskiej,.. kolorowo, wesoło i pogoda dopisała jak na luty :)) słonecnie i 16 st.,.. cudnie,..




I tu taki fajny mały krasnal,.. motyw wrocławia,. Tusia dużo opowiadała, ale jak to ja z tą pamięcią nie będę pisać,.. bo pewnie fakty pomylę,.. ale podobno słowa "pomarańzowa alternatywa" powinna pomóc w poszukiwaniach dla ciekawych :))
I znów troszkę miasta i wielka bańka ktorą specjalnie dla dzieciaczków puszczał sympatyczny pan,.. ale dzieciaki mieli ubaw i radość w rozbijaniu jej :) kto pierwszy,.. :)))


I na koniec,.. cudowna czekolada w ciekawym wnętrzu,.. mały zaułek,.. gdyby nie tusia i jej telefoniczna nawigacja to chyba do dziś bym jej tam szukała :)) dzięki Tusieńko,..

Idąc za słowami z czekoladowego zaułku,.. "Gdy smutek cie dopada, najlepsza czekolada" choc smutna nie byłam ale się skusiłam :))))
Autor:
Jeanee Mark
o
09:36
3
komentarze
Etykiety: podróże
W archiwach są też zdjęcia z pokazów mody, poniżej kilka przykładowych.
Któreś Wam się podobają?







Autor:
Anonimowy
o
06:53
1 komentarze
...kiedyś znalazła to Jeanee, ale jako że jest chora to poprosiła mnie - żebym to Wam pokazał:)
Autor:
Anonimowy
o
06:36
0
komentarze
Etykiety: Ciekawe
W archiwach znalazłem troszkę zdjęć mojego autorstwa, także w najbliższych dniach postaram się poumieszczać te najciekawsze.
Poniżej jedno ze zdjęć z Festiwalu Mody Ślubnej.
Jak Wam się podoba?

Autor:
Anonimowy
o
15:49
0
komentarze
Nasi kochani, cieszymy się bardzo z Waszych ciepłych komentarzy dotyczących naszej pasji i pracy. Dowiedzieliśmy się również, że niektórzy z Was zaglądają po kilka razy dziennie na bloga. Więc obiecujemy, że postaramy się przynajmniej raz dziennie umieszczać nowe wiadomości.
Jakiś czas temu były walentynki..., a my wieczorkiem do późnej nocy pracowaliśmy:

























Autor:
Anonimowy
o
12:56
0
komentarze
Parą zakochanych fotografów. Ponad dwa lata temu połączyła nas miłość do fotografii. A dziś mamy szczęście uprawiać jeden z najcudowniejszych zawodów. Bo jak inaczej nazwać zaszczyt dokumentowania życia osób, które spełniają swoje marzenie z dzieciństwa. Pamiętacie jak chcieliście odnaleźć swoją drugą połówkę? Księcia, niekoniecznie przyjeżdzającego na białym rumaku, ale z charakterem, na miarę postaci z bajki. Księżniczkę tak piekną, że te wszystkie krasnoludki stałyby w miejscu, zamiast biec po księcia by ten mógł ją uratować. A teraz czeka na Was pocałunek, na miarę tego z tej samej bajki..., bo ten pocałunek w kościele obudzi Was dwoje, na nowej drodze życia. Wy będziecie mieli zaszczyt napisać własną resztę tamtej historii. My zaś postaramy się, uwiecznić ją dla potomnych.