Dzisiaj mieliśmy spotkanie z parą naszych potencjalnych klientów,...
i niby nie wypada, ale skoro to ma być blog mówiący o naszych odczuciach, o tym co mamy wewnątrz, to wypadałoby byśmy mogli śmiało pisać o tym co czujemy, nawet po spotkaniu z naszymi potencjalnymi klientami.
Zatem do dzieła!
Jadąc na spotkanie cieszyliśmy się, że w końcu zobaczymy się z osobami z którymi umawialiśmy się już od jakiegoś czasu (nie zdradzając imion). Tymbardziej było żal wychodzić, gdyż doskonale nam się z nimi rozmawiało, ogólnie o życiu ...tak tak, rozgadaliśmy się bardziej niż o foto, o tym jak zwariowana jest polska, o zaproszeniach Tusi, oraz o tym jak to było, gdy byliśmy z Jeanee w Belfaście i wybrzeżu Północnej Irlandii. O ich podróży do USA, rozmawialiśmy przede wszystkim o tym jacy są ludzie tu, tam... Naprawdę było bardzo miło, oby więcej takich ciepłych ludzi w naszym otoczeniu. Aż chce się żyć!
Serdeczności
Artee & Jeanee
czwartek, 28 lutego 2008
Nasi klienci,...
Autor:
Anonimowy
o
22:39
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz