
Pewnego dnia fotografując ślub, zobaczyłem blask w oczach pewnej pary i zakochałem się. Zakochałem się, znacznie mocniej w mojej narzeczonej. Dlaczego? Bo patrząc na parę staruszków, którzy z niezwykłym wzruszeniem obserwowali parę młodą, zacząłem być pewny że i tak my będziemy wyglądać za kilkadziesiąt lat. Gdy tak patrzyłem oglądając potem na zdjęcie, to do dziś jestem pewny że oboje myśleli wtedy o tym samym. Starszy mężczyzna wspominał, tak bardzo odległe sekundy gdy On okazywał Jej słowami sakramentu jak bardzo Ją kocha i że chce dbać, o Nią przez całe życie.
Zaś w tym samym momencie ta przemiła starsza kobieta wspominała słowo łatwe do wypowiedzenia "Tak", oraz te znacznie trudniejsze momenty z całego Jej życia, gdy On był przy niej i dotrzymywał wcześniejszej obietnicy.
Do dziś, na każdym ślubie czuję te niezwykłą atmosferę, gdy mam zaszczyt i przyjemność pełnić rolę jednego z członków zespołu fotografów pełniących rolę obsługi fotograficznej. Patrzę na parę, gości oraz wszystkie detale z niezwykłą pasją do której zostałem natchnięty przez tamtych dwoje. Staram się pochwycić te momenty, w sposób jak najbardziej odzwierciedlający to co czuję.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz