Witamy wszystkich na nowym blogu [13]th studio. Dzięki jego nowemu obliczu, wasze spedzanie czasu z nami stanie się milsze i wygodniejsze w użytkowaniu,.. a także poznacie nas z każdej strony,.. usłyszycie co lubimy a czego nie, co fotografujemy, gdzie i jak,.. poznacie naszych przyjaciół, rodzinę oraz znajomych, nie tylko z Polski,.. przedstawimy wam niesamowitych specjalistów ślubnych z całego świata,.. tych, którzy nas urzekli i którzy napędzili do działania,.. naszymi oczyma obejrzycie świat i będziecie na każdym weselu razem z nami,..

Jeanee & Artee

poniedziałek, 3 marca 2008

Artee - Powrót do formy # 1

Mamy już początek Marca, a w połowie Czerwca ślub. W ciągu dwóch i pół roku jak jestem z Jeanee, było tak cudownie, że rozpuściłem się do tego stopnia, że moja forma spadła za to urosło 40kg więcej ciała do kochania. Bardzo chciałbym na ślubie wyglądać tak, jak wyglądałem te dwa lata temu zanim przestaliśmy chodzić na Capoeire i byliśmy w ciąży...

Zatem cel, który postawiłem sobie już około 5 miesięcy temu, trzeba teraz zrealizować i tyle.
Chciałbym schudnąc przynajmniej 20 kg. Jest to jak najbardziej możliwe, ponieważ raz już zszedłem z wagi 124kg do poziomu 83. Teraz ważę około 119~120kg, przy 100 kg byłoby już znacznie lepiej. Odchudzać się potrafie tak, by być przy tym zdrowym - zero niezdrowych diet.
Zatem powracam do starych zasad:

1. Codzienne ćwiczenia, wg. własnego przepisu.
2. Brak jedzenia po 18 godzinie, tylko woda do picia.
3. Ograniczenie do minimum węglowodanów i ich mieszania z czymkolwiek.
4. Rezygnacja z fast foodów (to dzięki nim i braku sportu utyłem).
5. Odżywianie się nie mieszając tłuszczy z cukrami i węglowodanami.
6. Więcej warzyw.
7. Bieganie, bieganie i jeszcze raz bieganie (kurcze ja to kiedyś kochałem, dzięki temu przestał mnie boleć kręgosłup).
8. Jak najwięcej wycieczek po polsce, z pięknymi widokami.
9. Więcej tańca.
10. Informowanie o wadze i postępach tygodniowych.

Wszystkich również zachęcam do towarzystwa, w wyścigu z wagą w dół.

Poniżej zdjęcia autorstwa Jeanee jak ważyłem około 85kg, oraz gdy ważyłem 115kg.




6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Damy radę...

Anonimowy pisze...

mam nadzieje ,ze dasz rade ,ale co na to KFC

Jeanee & Artee pisze...

KFC najwyżej zbankrutuje;) hihi

Anonimowy pisze...

boze jak mozna tak wyladac przeciez to okropne. przeciez to potwor

Malina pisze...

Nie kazdy ma tyle odwagi ,aby sie przyznac ile wazy,a moze ty przeslesz swoja fotke ,a ja ocenie jak wygladasz.Artur trzymam kciuki za ciebie i nie przejmuj sie ta wypowiedzia

Jeanee Mark pisze...

he he,. widze ze ktos chce leczyc sobie kompleksy :))) dobrze, ze nasz blog jest w stanie poprawiac ludziom humor :)))